Uczestnicy wyzwania wdychają jak najwięcej dezodorantu – niektórzy tracą przytomność, ponieważ środek zawiera butan. Substancja ta obniża zawartość tlenu we krwi i może powodować paraliż mięśnia sercowego i ośrodka oddechowego.
"Deodorant Challenge” rozpoczęło się od jak najdłuższego spryskiwania rąk przed kamerą dezodorantem – doprowadzało to do poparzeń i podrażnień - pisze portal t-online.
Dziewczyna zmarła 30 stycznia w ośrodku dla młodzieży w Nadrenii Północnej-Westfalii. Jej rodzice są przekonani, że TikTok Challenge jest za to odpowiedzialny.
Ojciec zmarłej zwrócił się do mediów, ponieważ chce ostrzec przed zagrożeniem i apeluje do rodziców, aby kontrolowali korzystanie z mediów społecznościowych przez dzieci. "Jeśli uda mi się uwrażliwić choć jedną matkę lub ojca, ten krok w stronę opinii publicznej już się opłacił", powiedział w niedzielę portalowi dziennika "Bild".
"Deo Challenge" nie jest nowym trendem na platformie, wyzwanie jest tam obecne od kilku lat. Kilkoro nastolatków zginęło już w podobnych zadaniach na całym świecie - pisze t-online. (PAP)
bml/ zm/
Od marca 2011 roku redaktor prowadzący serwis kobieta.dziennik.pl, autorka tekstów o tematyce społeczno-zdrowotnej do „Magazynu DGP”. Równocześnie adiunkt w Instytucie Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa UKSW w Warszawie, pasjonatka i badaczka języka mediów, zawsze chętna do podejmowania tzw. trudnych tematów. Członek Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej – sekcja „Język w mediach”.