Dziennik Gazeta Prawana logo

Problem jest naprawdę duży! NFZ podał, ile dzieci skorzystało z programu dla uzależnionych od nowych technologii

15 lipca 2023, 08:40
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Dziecko. Uzależnienie od telefonu
Dziecko. Uzależnienie od telefonu/Shutterstock
Z pilotażowego programu dla dzieci i młodzieży, nałogowo korzystających z komputerów i telefonów komórkowych, skorzystało dotąd ponad 5 tys. osób – wynika z danych Narodowego Funduszu Zdrowia.

Program ruszył pod koniec 2021 r., niedawno został przedłużony do 30 czerwca 2024 r. Jest odpowiedzią na problem uzależnień cyfrowych wśród dzieci i młodzieży.

Z leczenia w ramach pilotażowego programu e-uzależnień mogą skorzystać dzieci przed rozpoczęciem nauki w szkole oraz dzieci i młodzież w wieku szkolnym – do czasu ukończenia nauki w szkołach ponadpodstawowych.

Program zapewnia pomoc w wyjściu z e-uzależnienia. Daje także możliwość przetestowania nowych modeli opieki nad najmłodszymi pacjentami i wypracowania ścieżki terapeutycznej, którą będzie można zastosowywać na szeroką skalę w całej Polsce.

Pilotaż prowadzony jest w 14 miastach w Polsce, m.in. w Białymstoku, Wrocławiu, Toruniu, Zielonej Górze, Oświęcimiu, Warszawie, Łodzi, Koninie i w Sosnowcu. Do udziału w nim nie potrzeba skierowania. Wystarczy skontaktować się z placówką realizującą program. Ich listę znaleźć można na stronach NFZ.

W ramach programu dziecko otrzyma bezpłatną pomoc. Konsultacje i porady finansuje Narodowy Fundusz Zdrowia. Czas terapii dziecka jest dostosowany do jego indywidualnych potrzeb i może wynieść nawet ponad 12 tygodni.

W pilotażu, jak podnosi NFZ, powinny brać udział dzieci i ich rodzice. Tylko dzięki współpracy i udziale całej rodziny udaje się osiągnąć oczekiwane i długotrwałe efekty. Często potrzebna jest zmiana stylu życia zarówno dzieci, jak i rodziców, odnalezienie wspólnych zainteresowań i pasji.

Eksperci podkreślają, że bagatelizowanie pierwszych objawów uzależnienia dziecka i poczucie, że problemy same się rozwiążą może doprowadzić do poważniejszych skutków. Zawsze warto reagować, bo trudności z czasem będą się tylko pogłębiać.

Dzięki programowi finansowanemu przez NFZ, dzieci uczą się m.in., jak funkcjonować w życiu codziennym, jak nawiązywać kontakty rówieśnicze, wyrażać i nazywać swoje emocje, radzić sobie ze stresem i spędzać mniej czasu przy urządzeniach mobilnych.

Rodzice dzięki programowi dowiadują się zaś m.in., jak kontrolować czas dziecka spędzany przed komputerem; jak być konsekwentnym, ale zarazem otwartym i wrażliwym na trudności dziecka; jak wzmacniać poczucie wartości u dziecka; jak rozmawiać z dzieckiem bez oceniania, krytykowania i oskarżania; jak stwarzać warunki do rozwijania pasji i zainteresowań.

Specjaliści wskazują, że dzieci i młodzież korzystają z technologii cyfrowych z różnych powodów. Niektórzy z nudy, braku zainteresowania ze strony opiekunów bądź nieumiejętności nawiązywania kontaktów społecznych z rówieśnikami w realnym życiu.

Wchodząc w świat wirtualny, nawiązują nowe kontakty. Relacje te niekiedy stają się ważniejsze od tych realnych. Często powodem ucieczki w cyfrowy świat są kłopoty w rodzinie, brak radzenia sobie z emocjami, brak wsparcia w domu, ogólne poczucie, że świat nie ma im nic ciekawego do zaoferowania.

Według danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej z 2019 r., które przywołuje NFZ, blisko 9 na 10 dzieci korzysta codziennie z Internetu. Ponad 80 proc. w wieku od 7 do 15 lat ma telefon komórkowy. Telefonu używa niemal 64 proc. dzieci w wieku 7-9 lat. Powszechny dostęp do nowych technologii prowadzi do uzależniania, dlatego warto o tym mówić i reagować.

Zdaniem specjalistów od terapii e-uzależnień nadużywanie nowych technologii pociąga za sobą poważne konsekwencje dla zdrowia młodego człowieka, m.in. wady postawy, ból oczu, głowy, wady wzroku, nadmierną masę ciała, zaburzenia koncentracji, skłonność do kłamania i zaburzenia snu. Dlatego ważne jest wykrycie problemu na możliwie jak najwcześniejszym etapie. Odpowiednia reakcja rodzica i wsparcie specjalistów mogą pomóc dziecku szybko wyjść z uzależnienia od telefonu czy komputera. (PAP)

Autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

ktl/ joz/

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Autor bez zdjęcia
oprac. Marta Jarosz

Od marca 2011 roku redaktor prowadzący serwis kobieta.dziennik.pl, autorka tekstów o tematyce społeczno-zdrowotnej do „Magazynu DGP”. Równocześnie adiunkt w Instytucie Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa UKSW w Warszawie, pasjonatka i badaczka języka mediów, zawsze chętna do podejmowania tzw. trudnych tematów. Członek Polskiego Towarzystwa Komunikacji Społecznej – sekcja „Język w mediach”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj