Dziennik Gazeta Prawana logo

Znana aktorka apeluje o wyrozumiałość dla matek. Opowiedziała o tym, co ją spotkało

16 stycznia 2024, 08:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Happy,Mother,And,Baby,Sitting,Together,In,Airplane,Cabin,Near
Lot samolotem z dzieckiem jest prawdziwym wyzwaniem/ShutterStock
Kaley Cuoco znana z roli Penny w "Big Bang Theory" kilka miesięcy temu została mamą. Niedawno podzieliła się podczas wywiadu u Jimmiego Kimmela swoimi doświadczeniami z pierwszego lotu samolotem z dzieckiem. Niestety nie należały one do najprzyjemniejszych.

Wejście w świat rodzica może być czasami ciężkim doświadczeniem. Dotyczy to również mam, które są gwiazdami i spodziewać by się mogły specjalnego traktowania. Nic bardziej mylnego. Nawet aktorka ciesząca się sympatią fanów może spotkać się z oceną i zawstydzeniem. 

Pierwszy lot samolotem

Podczas przerwy świątecznej Kaley Cuoco i jej partner Tom postanowili odwiedzić rodzinę. Był to ich pierwszy lot samolotem jako rodziców małej Matyldy. Niestety nie wszystko poszło gładko i w czasie lotu spełnił się największy koszmar każdego podróżującego rodzica: dziecko zaczęło płakać i nie dało się go uspokoić. Takie sytuacje są trudne dla wszystkich. Dziecka, które doświadcza zapewne dużego dyskomfortu, na przykład z powodu zmiany ciśnienia i braku możliwości ruchu. Dla rodziców, którzy mają ograniczone pole manewru i w końcu dla pozostałych pasażerów, którzy niestety muszą podróżować w dużym hałasie. 

"Mieliśmy taki lot, o którym się słyszy, że mają inni ludzie i myślisz sobie wtedy ‘Ugh, biedacy’, a tym razem to my nimi byliśmy. Matylda płakała i płakała" – opowiada aktorka. 

Próba uspokojenia dziecka

Na szczęście para zabrała ze sobą zabawkę, która wydawała szum, by uspokoić dziecko na pokładzie. W końcu spróbowali z niej skorzystać, licząc, że dźwięki pomogą ukoić dziecko. Rzeczywiście, po jakimś czasie udało się i uspokojona dziewczynka wreszcie zasnęła. Para na wszelki wypadek nie wyłączała jednak szumu, nie chcąc ryzykować ponownej pobudki i płaczu swojej córeczki. 

Niestety Cuoco i jej partner nie nacieszyli się długo spokojem, bo wkrótce podeszła do nich stewardesa, prosząc o wyłączenie urządzenia. Jak się okazało jednej z pasażerek szum przeszkadzał w podróżowaniu. Aktorka była poruszona tak samolubnym zachowaniem. Para próbowała rozładować sytuację żartami, sugerując by pasażerka sama spróbowała uspokoić dziecko bez szumu. Niestety nic to nie dało. 

"Nie mogłam w to uwierzyć. Jak można było poprosić o wyłączenie maszyny, która uspokajała dziecko. Wierzysz w to?" – opowiadała w programie rozemocjonowana Cuoco. 

"Och, to jednak to dziecko potrafi się uśmiechać?"

Jakby nerwów było mało, na koniec podróży, już na płycie lotniska, niemiła pasażerka pozwoliła sobie na kolejny komentarz. Gdy uspokojona już Matylda na powrót stała się pogodnym niemowlęciem i radośnie się uśmiechała, kobieta podeszła do pary i rzuciła "Och, to jednak to dziecko potrafi się uśmiechać?".

Aktorka podsumowała tę historię żartem, że miała ochotę wypchnąć niesympatyczną współpasażerkę z samolotu. Na koniec zaapelowała do widzów przed ekranem: "Nie oceniajcie matek!"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj