Dziennik Gazeta Prawana logo

Gdy rzeczywistość przytłacza. Co zrobić, kiedy bycie mamą jest za trudne?

29 listopada 2023, 14:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Mama
Poczucie przytłoczenia to wyraźny znak od organizmu/Media
Są takie momenty na rodzicielskiej drodze, kiedy wszystkiego jest po prostu za dużo. Czujesz, jakbyś stała pod ścianą, nie wiesz, co zrobić i najchętniej byś zniknęła. To normalne zjawisko i zdarza się każdej mamie. Co zrobić, kiedy masz dość bycia mamą? 

Chciałabyś czasami powiedzieć "mam dość" i wypisać się z bycia mamą, odpowiedzialną i dorosłą osobą? Rzeczywistość może przytłoczyć i sprawić, że trudno wyjść z impasu. Co robić, gdy codzienność przytłacza? 

Takie uczucie to znak

Na samym początku, trzeba sobie uświadomić, że takie poczucie, to wyraźny znak. Co nam mówi? Przede wszystkim, że bierzesz na siebie za dużo. To banał, ale trzeba mu się przyjrzeć z bliska. Takie poczucie, to jasna informacja, że lista obowiązków jest nie do ogarnięcia i jesteś w niej zatopiona. Uczucie złości albo ogromnego smutku to też jasne sygnały. Mogą się też pojawiać objawy psychosomatyczne: problemy ze snem, stres, ataki paniki, które są jasnym znakiem, że ciało także próbuje powiedzieć, że to zdecydowanie za dużo.  Nie ignoruj tych wszystkich znaków. Poczucie przytłoczenia może trwać długo i możesz jakoś z nim funkcjonować, ale na pewno nie bez kosztów. 

Co zrobić najpierw, gdy stoisz pod ścianą?

Wbrew pozorom, gdy liczba obowiązków przytłacza, a lista zadań zdaje się nie mieć końca, pierwszą rzeczą, którą musisz zrobić jest… odpoczynek. Wcale nie branie się za wszystko na raz, a przede wszystkim zadbanie o narzędzie, którym te zadania masz wykonywać, czyli siebie i swoje ciało. Bez paliwa daleko nie zajedziesz. Najpewniej już teraz masz w swoim życiowym baku ledwo opary. To, że towarzyszy ci uczucie, że nie ogarniasz, może też wynikać z faktu, że jesteś przemęczona i dotychczas proste do wykonania zadania są ponad siły. Zanim, więc spróbujesz się uporać z tym, co cię czeka, przede wszystkim odpocznij. Spróbuj też zaplanować odpoczynek w kolejnych dniach i pomału wyrabiaj w sobie nawyk, żeby to on był priorytetem. 

A co, gdy już odpoczniesz?

Kolejny krok to również nie to, czego się spodziewasz. Teraz czas na… pauzę. Trzeba przyjrzeć się temu, co się dzieje z boku i w miarę możliwości na chłodno przeanalizować sytuację. Wypoczęty umysł chętniej podejmie się tego zadania i inaczej spojrzy na sprawę. Kiedy już na chłodno i z boku przyjrzysz się swojej sytuacji, wybierz tylko jedną rzecz, którą zrealizujesz w następnej kolejności. Tylko jedną. Nie próbuj ciągnąć wszystkich srok za ogon, bo to się nie uda. Po kolei skreślaj ze swojej długiej listy zadania, odgruzowuj swoją mentalną przestrzeń, aż w końcu poczujesz, że znowu odzyskałaś kontrolę. Być może zajmie to więcej czasu, ale na koniec dnia okaże się, że wcale nie jest tak, że wszystkie sprawy są niecierpiące zwłoki i tak naprawdę mogą poczekać. Przy niektórych można prosić o pomoc. Zobaczysz, że szybko okaże się, że nie wszystko trzeba robić samej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj